- Kobieto jakim prawem wyciągasz mnie z łóżka o tak wczesnej porze? Mam nadzieję, że to coś ważnego.
Ja tylko się zaśmiałam, na co ona popatrzyła na mnie morderczym wzrokiem - to spotęgowało moje rozbawienie.
- Też mi miło, że cię widzę. - powiedziałam.
- Przez ciebie jestem niewyspana. - usprawiedliwiała się Angie.
- Przecież jest 11:00! - popatrzyłam na nią zdziwiona.
- No nie moja wina, że kocham moje łóżko! - odparła, lecz po chwili dodała - Więc dlaczego kazałaś mi tu przyjść?
Popatrzyłam na nią i zrobiło mi się smutno, że wyjeżdżam, a ona zostaje w Polsce.
- Moja kochana matka (czujecie ten sarkazm? :*) zrobiła mi niespodziankę i ... wyprowadzamy się jutro do Irlandii. Dziewczyna popatrzyła na mnie z niedowierzaniem ...
*
Kiedy wyszłyśmy ze Starbucksa, Angelika zaoferowała mi swoją pomoc w pakowaniu moich rzeczy do kartonów, które przyniosła wczoraj moja rodzicielka do domu. Poszłyśmy w kierunku mojego mieszkania tak, jak zawsze gadając i śmiejąc się na okrągło. Nagle przyjaciółka zatrzymała się i zaczęła zachowywać jakby była na haju. Spytałam się jej o co chodzi, lecz ona wybuchła jeszcze większym śmiechem i powiedziała:
- Pamiętasz Adriana? Jasne, kręcone włosy, niebieskie oczy, o pół głowy wyższy ode mnie? - kiwnęłam głową - Byłam wczoraj na imprezie - kontynuowała Angelika - Podszedł do mnie oraz powiedział, że jest nieśmiały i nie potrafi wyznać dziewczynie uczuć. Odpowiedziałam mu, żeby wziął d*** w kroki - był mężczyzną, a nie dzieckiem. Zgadnij co on zrobił? Ten dureń oznajmił mi, że się we mnie zakochał! Starałam się powstrzymać od śmiechu i wyjaśniłam mu, że nie jestem odpowiednią dziewczyną dla niego. Pierwszy raz znalazłam się w takiej sytuacji i wierz mi, nie mam zamiaru przechodzić przez to ponownie.
Zatkało mnie. Przyjaciółka podkochiwała się w nim od dwóch lat, ale on nie zwracał na nią uwagi - ja nawet próbowałam ich jakoś spiknąć. Nie poznaję jej. Zapytałam więc:
Zatkało mnie. Przyjaciółka podkochiwała się w nim od dwóch lat, ale on nie zwracał na nią uwagi - ja nawet próbowałam ich jakoś spiknąć. Nie poznaję jej. Zapytałam więc:
- Nie żałujesz tego?
- Czego? Chyba tylko czasu, który kiedyś przez niego zmarnowałam. - odparła.
Aż do końca spaceru żadna z nas nic nie powiedziała. Dopiero, gdy doszłyśmy do celu, przerwałam ciszę:
- Zaczekaj na mnie w moim pokoju, zrobię nam gorącą czekoladę.
Po chwili Angelika zniknęła w jego drzwiach, a ja postawiłam mleko na ogniu. Gdy wróciłam do mojej sypialni, przyjaciółka oglądała nasze zdjęcia znajdujące się w zielonym albumie, który od niej dostałam na urodziny. Usiadłam na łóżku obok niej, zaglądając jej przez ramię, aby sprawdzić na którym zdjęciu zatrzymała się tak długo. Kiedy zobaczyłam czemu się tak przypatruje, nie mogłam powstrzymać uśmiechu.
- Pamiętam tę noc jakby to było wczoraj. Nieźle się wtedy upiłaś. - powiedziałam podając Angie kakao.
- Nie wypiłam wtedy wcale tak dużo, a poza tym 15 lat kończy się tylko raz. - odrzekła spokojnie.
- To jak wytłumaczysz fakt, że wyznałaś miłość chłopakowi swojej siostry przez telefon? - zaczęłam się śmiać widząc jej minę.
- Następnego dnia przyszła wkurzona, że zarywasz do Daniela. - kontynuowałam.
- Czego? Chyba tylko czasu, który kiedyś przez niego zmarnowałam. - odparła.
Aż do końca spaceru żadna z nas nic nie powiedziała. Dopiero, gdy doszłyśmy do celu, przerwałam ciszę:
- Zaczekaj na mnie w moim pokoju, zrobię nam gorącą czekoladę.
Po chwili Angelika zniknęła w jego drzwiach, a ja postawiłam mleko na ogniu. Gdy wróciłam do mojej sypialni, przyjaciółka oglądała nasze zdjęcia znajdujące się w zielonym albumie, który od niej dostałam na urodziny. Usiadłam na łóżku obok niej, zaglądając jej przez ramię, aby sprawdzić na którym zdjęciu zatrzymała się tak długo. Kiedy zobaczyłam czemu się tak przypatruje, nie mogłam powstrzymać uśmiechu.
- Pamiętam tę noc jakby to było wczoraj. Nieźle się wtedy upiłaś. - powiedziałam podając Angie kakao.
- Nie wypiłam wtedy wcale tak dużo, a poza tym 15 lat kończy się tylko raz. - odrzekła spokojnie.
- To jak wytłumaczysz fakt, że wyznałaś miłość chłopakowi swojej siostry przez telefon? - zaczęłam się śmiać widząc jej minę.
- Następnego dnia przyszła wkurzona, że zarywasz do Daniela. - kontynuowałam.
- Weź mi nie przypominaj, przecież ten facet to jakiś pasztet, chyba serio się upiłam...
Zaczęłyśmy się razem śmiać i wspominać wiele śmiesznych sytuacji, które razem przeszłyśmy. Straciłyśmy poczucie czasu. Dopiero, gdy zadzwoniła do mnie matka mówiąc, że za chwilę wraca i zapytała się czy jestem już spakowana, popatrzyłam na zegarek. Okazało się, że jest już 21:00. Szybko wrzucałyśmy do kartonów przedmioty znajdujące się w moim pokoju. Najgorzej było z walizką. Skakałyśmy po niej, żeby ją zapiąć. Zdecydowanie mam za dużo ciuchów. Kiedy się ze wszystkim uporałyśmy, odetchnęłyśmy z ulgą. Podziękowałam przyjaciółce za pomoc i wtedy ona zaczęła się zbierać. Jednak nie umiałyśmy się rozstać. Dopiero, gdy zapewniłam ją, że pojedzie z nami na lotnisko, wyszła.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Proszę komentujcie, piszcie co uważacie. Każdy wpis jest dla mnie ważny. :)
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Proszę komentujcie, piszcie co uważacie. Każdy wpis jest dla mnie ważny. :)
jejejejejejeje, 1szy rozdział, znów trafiam na takie opowiadanie, nie muszę nadrabiać. C:
OdpowiedzUsuńświetne jest, tak... ciekawe. serio. Angelika jest dość specyficzną, ale ciekawą postacią.
Juuuuż się nie mogę doczekać rozwoju akcji. :3
pozdrawiam, zapraszam, wersonowo.blogspot.com x
Dziękuję :)
OdpowiedzUsuńNaprawdę super sie zapowiada. Bede tu zagladac czesciej. Wspominalas moze ile lat ma glowna bohaterka? Bo chyba umknelo mi to xd. No nic, chyba nie umiem czytac ze zrozumieniem-.-
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zycze weny
@keepcalm165916 :)
Imię glownej bohaterki, tez mi gdzies umknelo, czy nie podalas jeszcze ? xd haha zakrecona ja :D
Usuń